- reklama -

Samochody się zmieniają, a ludzie?

Przeczytasz w 5 min.

Mieszkam w okolicy obfitującej w wertepy, których nie da się ominąć, nie wspominając już o mieście wojewódzkim czyli Gorzowie Wielkopolskim, który dziurami wita przyjezdnych od lat. No i na wakacjach w Beskidach przydałaby się terenówka. Na jeepa mnie nie stać. A czy samochód ekonomiczny o małym silniku sprawdzi się w górach?

Zaczęłam dla przyjemności czytać o SUV-ie, który też trafia w mój gust i na którego… mniej mnie nie stać. Jakie było moje zdziwienie, gdy przeczytałam, że najnowsze modele tego sporego SUV-a kryją pod maską silnik o pojemności niecałego litra. Wiedziałam już, że od kilku lat surowsze normy emisji spalin sprawiają, że koncerny samochodowe zwracają się ku tzw. downsizingowi. Polega to na produkowaniu silników o mniejszej pojemności, z której jednak dzięki odpowiedniej technologii można uzyskać większą moc, co ma zapewnić płynną i dynamiczną jazdę.

Downsizing czyli małe jest ekonomiczne

Tak się składa, że niedawno kupiłam skodę z takim właśnie downsizingowym silnikiem o pojemności 1,2 litra w wersji niestety ponoć dość awaryjnej, z rozciągającym się łańcuchem rozrządu (od 2012 r. stosowano w tych silnikach pasek rozrządu, co znacznie zmniejszyło ich awaryjność). Jeździ mi się przyjemnie, ale dynamiki nie będę oceniać, bo z powodu utrzymującej się całe życie choroby lokomocyjnej mdli mnie od gwałtownego przyśpieszania, więc nie robię sobie przykrości i nie wduszam gazu.

Wyprzedzam bez problemu przy 86 koniach mechanicznych, tyle że nie mam potrzeby wyprzedzać trzech samochodów na raz.

Do spokojnej jazdy ten silnik w pełni wystarcza, a jest też ekonomiczny.

No dobrze, ale wielki SUV z silnikiem 1,0? Teraz w miejsce silników wolnossących o znacznych pojemnościach, producenci stosują zwykle trzycylindrowe, wyposażone w turbodoładowanie, o litrażu 1-1,5 litra. Ale też silnikom tworzonym według zasad downsizingu zarzuca się niską trwałość i wysoką awaryjność.

Zaczęłam się zastanawiać, jak by taki samochód radził sobie w górach. Czy przy podjeżdżaniu trzeba poprosić pasażerów, by wysiedli i wnieśli bagaże? Zapytałam o to na fanpage i oprócz barwnych odpowiedzi (zapewne równie barwnych jak moje pytanie), że z górki sobie radzi i pod wiatr sobie radzi, oraz że SUV-a również trzeba wnieść – dostałam kilka odpowiedzi popartych doświadczeniem, że jest naprawdę w porządku i da się wjechać również w trudnych warunkach.

Ograniczenie prędkości

Od przyszłego roku koncern Renault i Daci pójdzie w ślady Volvo, które ograniczyło maksymalną prędkość swoich samochodów. I tu też jestem za. Wkurzają mnie kierowcy szusujący 120 na godzinę chociażby po okolicznej drodze numer 22 (gdzie jest ograniczenie do 90).

Nie przekonuje mnie argument, że ktoś lubi szybko – czyli niebezpiecznie – jeździć. Ci sami kierowcy często domagają się wycinania drzew rosnących przy drogach najwyraźniej nie rozumiejąc, że to nie drzewa są przyczyną wypadków, lecz niedostosowanie prędkości do warunków.

Więc myślę sobie: downsizing, ograniczenie prędkości maksymalnej, bardziej ekonomiczna, ekologiczna i bezpieczna jazda.

Czy nowe znaki drogowe pomogą zwierzętom?

Prawdopodobnie za kilka lat będzie mnie stać na takiego SUV-a. Ale potem czytam, że od 2025 r. planowane są nowe, bardziej zaostrzone normy emisji dwutlenku węgla i że przy obecnej technologii może to oznaczać całkowity zakaz produkcji samochodów z silnikami spalinowymi. A ponieważ jest bardzo mało prawdopodobne, że będzie mnie stać na elektryka, to zadowolę się używanym “kopciuchem”. Ekologiczne rozwiązania, które są absolutnie konieczne, wciąż pozostają opcją dla bogatych.

Ola Jagła
Pochodzę z Warszawy, od 20 lat mieszkam w Ośnie Lubuskim. Jestem psycholożką, lubię rozmawiać z ludźmi o sprawach ważnych. Lubię chodzić po lesie, wciąż uczę się, że jestem częścią przyrody, i chcę ją chronić.
Podziel się
Tagujemy
Czytaj także

Żabka wycofuje lody. Unia wzięła pod lupę tlenek etylenu

Problemy z zakazanym w Unii Europejskiej tlenkiem etylenu w żywności nie przemijają. Pojawiają się nowe ostrzeżenia dotyczące produktów takich jak lody czy mięso, a...

Podwodne kopalnie, kobalt i nikiel czyli ciemniejsza strona elektryków

Samochody elektryczne nie są pozbawione ciemnej strony, która wiąże się z produkcją i wykorzystaniem akumulatorów. Niezbędne w nich minerały kobalt i nikiel są dość...

Ruszają nowe unijne dotacje na ekologiczne inwestycje

Unijne dotacje z Funduszu Innowacyjnego po raz pierwszy popłyną do beneficjentów w 14 państwach. Na liście 32 małych projektów, którym przyznano dofinansowanie, znajdują się...
- reklama -
Najnowsze
A jeszcze lepsze jest to...
ZOSTAW KOMENTARZ
Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- reklama -