- reklama -
Strona głównaŚwiatJak Hiszpanie uciekają od wirusa...

Jak Hiszpanie uciekają od wirusa COVID-19

Łatwiej jest prze­trwać zamknię­cie w cza­sie pan­de­mii COVID-​19 w dom­ku z ogród­kiem na wsi niż w małym miesz­ka­niu z win­dą w blo­ko­wi­sku w cen­trum sto­li­cy. Hiszpania jest teraz tego naj­lep­szym dowodem.

Gdy wirus zbie­ra żni­wo bez­piecz­niej jest żyć w małej spo­łecz­no­ści. Od ubie­głe­go roku wie­lu miesz­kań­ców Madrytu i innych hisz­pań­skich metro­po­lii, jeśli mają tyl­ko moż­li­wość pra­cy onli­ne, ucie­ka­ją na pro­win­cję. Dwa lata temu, zale­d­wie 16 proc. Hiszpanów miesz­ka­ło na wsiach, pozo­sta­li w mniej­szych i dużych aglo­me­ra­cjach miejskich.

COVID-​19 w dużym mieście

Gdyby koro­na­wi­rus był isto­tą, z któ­rą moż­na było­by prze­pro­wa­dzić wywiad i zapy­tać, jakie jest jego ulu­bio­ne miej­sce do życia, z pew­no­ścią i pra­wie bez mru­gnię­cia okiem, odpo­wie­dział­by, że duże mia­sto. Im bar­dziej zalud­nio­ne, tym lepiej. Dlatego pan­de­mia wywo­ła­ła nowy trend w Hiszpanii – uciecz­ki z duże­go mia­sta. Znacznie wzro­sło zain­te­re­so­wa­nie doma­mi na wsi oraz w małych miasteczkach.

Wszyscy mówią o odwra­ca­ją­cej się dotych­cza­so­wej ten­den­cji wylud­nia­nia się pro­win­cji. Hiszpania doświad­cza­ła tego od dwóch dekad – od 20 lat gmi­ny liczą­ce nie wię­cej niż tysiąc miesz­kań­ców stra­ci­ły 142 tysią­ce osób. Podczas gdy w Madrycie i Barcelonie w dużym tem­pie sta­le przy­by­wa­ło ludności.

Gdy kil­ka­na­ście lat temu przy­je­cha­łam do Hiszpanii, pamię­tam, że wszy­scy chcie­li miesz­kać w cen­trum. Domy na obrze­żach miast nie cie­szy­ły się tak dużym zain­te­re­so­wa­niem. To zupeł­nie ina­czej niż w Polsce. Pandemia COVID-​19 wszyst­ko zmieniła.

Domek z ogródkiem i szybki internet

Veronica jest adwo­ka­tem, pra­cu­je dla Renfe, jej mąż jest pro­jek­tan­tem gra­ficz­nym – mło­dzi, bez dzie­ci. Przed trze­ma mie­sią­ca­mi pod­ję­li decy­zję, że wypro­wa­dza­ją się z malut­kie­go miesz­kan­ka w Madrycie i wró­cą do jej rodzin­ne­go mia­stecz­ka, do 20 tysięcz­ne­go Alcazar de San Juan, poło­żo­ne­go w rol­ni­czym regionie.

Czytaj wię­cej: Sekrety dłu­go­wiecz­no­ści Hiszpanów

Ma być ogró­dek, taras. Veronica raz w tygo­dniu musi być w Madrycie, w fir­mie, z Alcazar do Madrytu pociąg jedzie godzi­nę. To dla niej ide­al­ne połą­cze­nie. – Bardzo prze­ży­łam zamknię­cie pod­czas kwa­ran­tan­ny. To była dla mnie praw­dzi­wa trau­ma. Wiedziałam, że jak tyl­ko skoń­czy się to wszyst­ko to tak poukła­da­my pra­cę, aby wyje­chać ze sto­li­cy. Mamy to szczę­ście, że oby­dwo­je może­my pra­co­wać zdal­nie – mówi Veronica.

Na podob­ny krok decy­du­je się coraz wię­cej miesz­kań­ców sto­li­cy i innych dużych mia­sta. Właściciel biu­ra nie­ru­cho­mo­ści w Alcazar „Sanches” mówi, że ostat­ni kwar­tał ubie­głe­go roku był rekor­do­wy jeśli cho­dzi o sprze­daż domów z patiem lub z ogród­kiem oraz miesz­kań z tara­sem przez miesz­kań­ców z zewnątrz, naj­czę­ściej z Madrytu. – W cza­sie pan­de­mii w 20 tysięcz­nym Alcazar ceny domów nie stra­ci­ły, utrzy­mu­ją się na sta­łym pozio­mie, pod­czas gdy w Madrycie w wie­lu dziel­ni­cach, szcze­gól­nie tam gdzie nie ma otwar­tej prze­strze­ni, tra­cą na wartości.

Wioski zapełniają się mieszczuchami

Największym zain­te­re­so­wa­niem cie­szą się mia­stecz­ka dobrze sko­mu­ni­ko­wa­ne z metro­po­lią oraz gdzie przy­szli miesz­kań­cy nie będą mie­li pro­ble­mów z połą­cze­niem inter­ne­to­wym. To jeden z pod­sta­wo­wych warunków.

Z rapor­tu Fotocasa wyni­ka, że licz­ba wyszu­ki­wań domów do kupie­nia na pro­win­cji po pierw­szej fali pan­de­mii wzro­sła, w zależ­no­ści od mia­sta, od 50 do 150 procent.

Popyt w nie­któ­rych rejo­nach jest tak duży, że fir­my z bran­ży nie­ru­cho­mo­ści zde­cy­do­wa­ły się na otwar­cie swo­ich dodat­ko­wych biur w małych mia­stecz­kach, tak jest w przy­pad­ku Castelldefels. To nie­wiel­ka gmi­na pod Barceloną, gdzie tra­dy­cyj­nie miesz­kań­cy kata­loń­skiej sto­li­cy spę­dza­ją week­end i wakacje. Teraz popyt na sprze­daż domów w Castelldefels wzrósł o ponad 43 procent.

Są i takie małe miej­sco­wo­ści, że sprze­da­je się o 100 pro­cent wię­cej domów, np. Sant Just Desvern. W kolej­nym kata­loń­skim mia­stecz­ku, Torredembarra, w cza­sie pan­de­mii przy­by­ło 537 miesz­kań­ców, to o wie­le wię­cej niż na prze­strze­ni kil­ku­na­stu poprzed­nich lat.

Podobnie w Cuacos de Juste (Extremadura), regio­nie ucho­dzą­cym za mało zalud­nio­ny. Do wio­ski prze­pro­wa­dzi­ło się kil­ka­dzie­siąt nowych osób, więk­szość to miesz­kań­cy Madrytu.

Życie na wsi w epoce COVID-19

W Kastylii La Manczy w Alameda de Cervera, w wio­sce liczą­cej jedy­nie 220 miesz­kań­ców, na ten sezon waka­cyj­ny wyna­ję­tych jest już 100 pro­cent let­nich domów. Do tej pory to się nie zda­rza­ło. To tyl­ko godzi­nę pocią­giem z Madrytu. Mieszkańcy sto­li­cy, któ­rzy mogą pra­co­wać zdal­nie, ale z jakie­goś powo­du nie mogą zmie­nić miej­sca zamiesz­ka­nia, prze­no­szą się przy­naj­mniej na kil­ka mie­się­cy waka­cji na pro­win­cję. Tam łączą pra­cę z wypo­czyn­kiem, z dala od zatło­czo­nej stolicy.

Czytaj wię­cej: Wioskę w Hiszpanii sprze­dam w dobrej cenie

Zaczął się też ruch w słyn­nych już opusz­czo­nych wio­skach i osa­dach, zagu­bio­nych w górach, poza uczęsz­cza­ny­mi szla­ka­mi. Hiszpania ma ich kil­ka tysię­cy. Na prze­pro­wadz­kę do takich wio­sek decy­du­ją się jed­nak naj­czę­ściej oso­by w wie­ku eme­ry­tal­nym, cie­szą­ce się jesz­cze dobrym zdro­wiem, któ­re nie mają dzie­ci ani obo­wiąz­ków zawodowych.

Przeprowadzka na pro­win­cję to nie­mal same plu­sy: niż­sze ceny nie­ru­cho­mo­ści, tań­sze życie, świe­że powie­trze, mniej stre­su, spo­kój i dale­ko od zatło­czo­nych ulic oraz cen­trów han­dlo­wych. W przy­pad­ku pra­cy zdal­nej pen­sja jest ta sama i dużo więk­sze moż­li­wo­ści zaosz­czę­dze­nia. Życie na wsi ma też swo­je minu­sy, ale one w epo­ce pan­de­mii COVID-​19 zde­cy­do­wa­nie ustę­pu­ją miej­sca plusom.

- autopromocja -
Marzena Olechowska
Marzena Olechowskahttps://hiszpania-intymnie.blogspot.com/
Dziennikarz, autorka przewodnika po hiszpańskiej Castilla La Mancha ("Hiszpania, jakiej nie znacie. Kastylia-La Mancha. W krainie błędnych rycerzy i wiatraków"), autorka bloga o tym regionie i miłośniczka koni. Przewodnik turystyczny po hiszpańskiej La Manczy.
Podziel się
Czytaj także

Tania energia w firmie z fotowoltaiki

Przedsiębiorcy, małe, mikro i duże firmy, szukają sposobów na obniżenie kosztów i zagwarantowanie sobie taniej energii. Coraz odważniej sięgają po instalacje fotowoltaiczne. Fotowoltaika dynamicznie rozwija...

Punkt krytyczny

"Kryzys nam się kojarzy z jakimś bardzo trudnym okresem, przez który trzeba przejść, coś z nim trzeba zrobić. Natomiast ja bym wrócił do oryginału....
energetycznie

Zakaz dla kotłów na pellet w uchwale antysmogowej budzi sprzeciw

Nie tylko węgiel jest niemile widziany w uchwałach antysmogowych. Jak się okazuje, także piece na pellet mogą dostać zakaz wykorzystywania. Duży polski producent kotłów...

Dotacje do fotowoltaiki i pomp ciepła w 2021 roku

Program Mój Prąd, który wyczerpał się w ubiegłym roku, nie ma na razie kontynuacji. To nie znaczy, że nie można jeszcze znaleźć dofinansowania do...
- reklama -

Gaz Węgiel Para

Gaz w ruch,...

Srebrna Góra jest zielona

Największa winnica w...
A jeszcze lepsze jest to...