Wielka rura, czyli więcej gazu

Gaz System w kwiet­niu 2023 roku roz­po­czął budo­wę Gazociągu Warszawskiego. Wielka rura bie­gnie z tłocz­ni gazu w gmi­nie Nieporęt do miej­sco­wo­ści Mory w powie­cie war­szaw­skim zachod­nim. Postęp prac mogą obser­wo­wać miesz­kań­cy dziel­nic Bielany, Bemowo i Białołęka oraz pod­war­szaw­skich gmin Stare Babice, Łomianki, Nieporęt, Jabłonna. 

Po co taki gazo­ciąg? Dzięki tej inwe­sty­cji będzie wię­cej gazu ziem­ne­go, zarów­no dla wła­ści­cie­li domów jed­no­ro­dzin­nych, jak i odbior­ców prze­my­sło­wych. Kto miesz­ka pod Warszawą ten widzi, jak szyb­ko przy­by­wa tu nowych domów. 

Czytaj tak­że: Dom ogrze­wa­ny gazem nadal najpopularniejszy

Istniejąca infra­struk­tu­ra umoż­li­wia dostar­cze­nie do Warszawy ok. 1 mld m3 gazu rocz­nie. Po wybu­do­wa­niu Gazociągu Warszawskiego moż­li­wość ta wynie­sie nawet 2 mld m3 gazu ziem­ne­go rocznie.

Więcej gazu

W oczy rzu­ca się przede wszyst­kim wycin­ka drzew w lasach na Bemowie i Młocinach na pół­no­cy Warszawy. Tu hek­ta­ry lasów idą pod topór. Jednocześnie, by to zre­kom­pen­so­wać, inwe­stor zobo­wią­zał się do licz­nych nasa­dzeń drzew dekla­ru­je, że posa­dzi dzie­siąt­ki tysię­cy nowych sadzo­nek na Mazowszu, w tym tak­że wzdłuż tra­sy gazo­cią­gu. W tym celu Gaz System pod­pi­sał poro­zu­mie­nia z nad­le­śnic­twa­mi i Lasami Miejskimi m.st. Warszawy. 

Prace budow­la­ne pro­wa­dzi Budimex. Parametry gazo­cią­gu war­szaw­skie­go wyso­kie­go ciśnie­nia wynoszą: 

  • śred­ni­ca: 700 mm,
  • ciśnie­nie robo­cze: 8,4 MPa,
  • dłu­gość: ok. 28,5 km. 

Pod rze­ką, na dłu­go­ści ponad kilo­me­tra, Gaz System wyko­na ste­ro­wa­ny prze­wiert hory­zon­tal­ny, tzw. HDD. Po zakoń­cze­niu prac wiel­ka rura nie będzie w ogó­le widocz­na. Gaz popły­nie nią w maju 2025 roku. 

#JednymOkiem to subiektywny przegląd wydarzeń byłego fotoreportera Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej, PAPu. Teraz gdy nie muszę fotografować dziur w drodze czy twarzy polityków, fotografuję co mi się podoba i piszę co chcę. Mówią, że warto. Zapraszam. Krzysztof Skłodowski

Drugim okiem