12.7 C
Warszawa
czwartek, 25 lutego, 2021

Ząb zupa dąb

Klimat się nie oziębiagałęzie staja dębacicho jak śniegiem zasiał (M.R.) Na zdjęciu: Dąb Bartek, jeden z najstarszych w Polsce dębów, od 1954 roku chroniony prawem...
More

    Ostatnie

    Gdzie po dotacje na własną energię?

    Tekst przeczytasz w około 4 min.
    - reklama -

    Dotacje do OZE, czyli odnawialnych źródeł energii, są jeszcze do wzięcia. Systemy fotowoltaiczne, kolektory słoneczne, pompy ciepła można zainstalować we własnym domu i dostać na to dotację.  Zła wiadomość jest taka, że dotacje do OZE nie są dostępne wszędzie. Chcecie mieć własną energię? Własną mini-elektrownię słoneczną? Przeczytajcie, jak zdobyć na to pieniądze.

    W Warszawie wnioski można składać do 31 marca, o ile się planuje inwestycję we własne OZE  jeszcze w tym roku.

    Miasto dopłaca 40 proc. do kosztów inwestycji. W przypadku kolektorów słonecznych jest to maksymalnie 15 tys. zł. dla osób fizycznych i osób prowadzących działalność gospodarczą. Dla wspólnot mieszkaniowych kwota wynosi 40 tys. zł. Dotacja do systemów fotowoltaicznych to także maksymalnie 15 tys. zł, ale do pomp ciepła – już 40 tys. zł. Jest więc o co się starać. Program jest finansowany z budżetu miasta, a to oznacza, że wnioski składa się w Biurze Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

    - reklama -

    Jeśli inwestycja będzie robiona w roku przyszłym, wnioski będzie można składać od 1 września do końca grudnia.

    - reklama -

    Wiele regionów chce przeznaczyć fundusze unijne na inwestycje w OZE. W zorientowaniu się, gdzie są dostępne dotacje, pomaga  rządowa wyszukiwarka. Jak się okazuje, o unijne dotacje na OZE nie można bezpośrednio wystąpić jako osoba fizyczna, ale wnioski mogą składać głównie samorządy, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, organizacje pozarządowe, a czasami także przedsiębiorcy i grupy producentów rolnych.  Tak więc jeśli chcecie założyć zwykle solary w swoim domu czy kupić pompę ciepła, to o unijne fundusze należy przede wszystkim zapytać te wymienione instytucje. W dodatku programy często są połączone z koniecznością wymiany starego źródła ciepła, czyli pieca.

    Pozostają jeszcze wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Każdy z nich ma własne programy, a dotacje połączone z pożyczkami rozchodzą się niemal na pniu. Tak było w tym roku na Mazowszu, gdzie nabór wniosków ogłoszono 9 stycznia i już po dwóch tygodniach cala pula przyznanych funduszy została wyczerpana.

    Na uwagę zasługuje województwo warmińsko-mazurskie, gdzie uruchomiono nowy program EWA – z którego osoby fizyczne mogą wziąć pożyczki na OZE i nie tylko na to. Pożyczki mają stałe oprocentowanie 2 proc. w skali roku,  można je wziąć maksymalnie na pięć lat, przy czym są częściowo umarzalne przy terminowych spłatach. Potrzebny jest wkład własny – 10 proc.  Fundusz w Olsztynie zastrzega, że jest pionierem we wprowadzaniu tego typu finansowania.

    Inne fundusze wprowadzają obecnie programy na wymianę przestarzałych źródeł ciepła i termomodernizację – słowem na walkę ze smogiem.  I tak na początku marca z takim programem skierowanym do miejscowości powyżej pięciu tysięcy mieszkańców i uzdrowisk ruszyło województwo łódzkie. Ocieplając dom albo wymieniając stary piec można kupić pompę ciepła, kolektory czy panele fotowoltaiczna i dostać na to 40 proc. dotacji.

    Od kiedy jednak został zakończony program „Prosument”, nie wprowadzono powszechnego dofinansowania OZE w prywatnych domach. Ten cieszący się ogromnym zainteresowaniem program nie ma więc swojego następcy.

     

    - reklama -

    Zostań z nami

    Wysyłamy wiadomości niezbyt często a jeśli już, to są one sprawdzone i ważne.

    Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez EcoReporters w celu realizacji usługi newsletter, a tym samym wysyłania mi informacji o produktach blogowych, usługach, promocjach lub nowościach zgodnie z polityką prywatności. Wiem, że zgodę tę mogę w każdej chwili cofnąć.

    Porady zawsze w cenie