11.3 C
Warszawa
poniedziałek, 12 kwietnia, 2021
More

    Ostatnie

    Moda też niszczy klimat. Marki zaczynają działać

    Tekst przeczytasz w około 3 min.
    - reklama -

    Fast fashion czyli zmiana kolekcji co kilka miesięcy i produkcja na masową skalę ubrań, które szybko przestajemy nosić, spotyka się z coraz większą krytyką. Czas, by walczyć z odzieżowymi odpadami jest najlepszy – firmy mają mnóstwo niesprzedanej z powodu pandemii odzieży i materiałów. Synonimem może być Bangladesz, zagłębie krawieckie największych marek odzieżowych. W kraju tym pączkują inicjatywy, by bardziej dbać o klimat.

    Bangladesz chce być eko

    Ponad 30 marek modowych, producentów tekstyliów i firm zajmujących się recyklingiem rozpoczęło współpracę w ranach inicjatywy Circular Fashion Partnership. Deklarują ponowne wykorzystanie odpadów tekstylnych w Bangladeszu. W grupie tej jest m.in. Bershka, C&A, H&M, Marks & Spencer, Pull & Bear.

    Wybrano Bangladesz, ponieważ posiada on prawdopodobnie najbardziej poszukiwane i nadające się do recyklingu odpady z produkcji. W Bangladeszu produkuje się odzież w dużych ilościach, o podobnym standardzie. Łatwo więc będzie odpadki wykorzystać w nowej odzieży. Dotychczas odpady były eksportowane albo w najlepszym wypadku trafiały do recyklingu.

    Co roku moda traci około 500 miliardów dolarów z powodu braku recyklingu ubrań, które są wyrzucane na wysypisko, zanim zostaną sprzedane – UN Alliance For Sustainable Fashion

    Moda też wpływa na klimat

    Aż trudno uwierzyć, że produkcja odzieży odpowiada za co najmniej 4 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych – więcej niż lotnictwo, więcej niż Polska, Niemcy i Francja razem. To w sumie ok. 2 mld ton CO2. Narody Zjednoczone szacują, że jest to co najmniej dwa razy więcej czyli 8-10 proc. światowych emisji. To dlatego, że liczą nie tylko samą produkcję ubrań. Część tych emisji pochodzi z pompowania wody do nawadniania upraw, takich jak bawełna, pestycydy na bazie ropy, maszyny do zbioru i emisje z transportu.

    Przemysł odzieżowy pochłania mnóstwo wody, wytwarza około 20 proc. ścieków na świecie i corocznie uwalnia do oceanu pół miliona ton syntetycznych mikrowłókien.

    W sprawach ubrań ulegamy złudzeniom

    Firmy sięgają po najprostsze rozwiązania, czyli ograniczanie odpadów i surowców. Większość zaczęła oszczędzać w procesach produkcyjnych wodę, ograniczać chemikalia, stosować takie materiały jak organiczna bawełna, len czy włókna celulozowe (np. lyocell). Kolekcje “eko” zaczynają być zauważalne w polskich sklepach.

    Wyrzucanie ubrań

    Prawdziwa rewolucja czeka firmy odzieżowe w Unii Europejskiej za kilka lat. Od 1 stycznia 2025 roku będzie obowiązek osobnego odbioru odpadów z tekstyliów. Tak jak teraz mamy pojemniki na plastik, szkło papier, tak materiały i ubrania będziemy wyrzucać do oddzielnych pojemników?

    - reklama -

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Tu jest miejsce na treść komentarza
    Podaj imię

    - reklama -

    Zostań z nami

    Wysyłamy wiadomości niezbyt często a jeśli już, to są one sprawdzone i ważne.

    Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez EcoReporters w celu realizacji usługi newsletter, a tym samym wysyłania mi informacji o produktach blogowych, usługach, promocjach lub nowościach zgodnie z polityką prywatności. Wiem, że zgodę tę mogę w każdej chwili cofnąć.

    Porady zawsze w cenie