Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zakończył konsultacje nowego programu dotacyjnego „Wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3“. Teraz program musi zatwierdzić Europejski Bank Inwestycyjny. Jest szansa, że przedsiębiorcy dostaną bezzwrotne dotacje na samochody jeszcze w 2024 roku.
Dlaczego to takie ważne? Chociaż ciężarówki stanowią mniej niż 2 proc. pojazdów poruszających się po drogach w Europie, w 2019 r. odpowiadały za 23 proc. emisji dwutlenku węgla z transportu drogowego. W dodatku ich emisje szybko rosną. Komisja zaostrza regulacje. Producenci będą musieli szybko zmniejszyć średnią emisję nowych samochodów ciężarowych. Organizacja Transport & Environment szacuje, że około 30 proc. sprzedawanych samochodów ciężarowych w 2030 r. będzie już bezemisyjnych, a w 2040 r. będzie to już co najmniej trzy czwarte.
Polska ma szczególnie duży problem z emisjami z transportu drogowego i nie ma żadnej strategii na jego dekarbonizację. Program NFOŚiGW to pierwsza jaskółka zmian. Koniecznych, bo UE zaostrza przepisy. NFOŚiGW będzie przyznawał bezzwrotne dotacje do ciężarówek, ale to nie wszystko. Zmiana nie dokona się bez infrastruktury. Dlatego NFOŚiGW planuje uruchomić równolegle kolejny pogram dopłat do stacji ładowania pojazdów ciężarowych.
Z unijnego Funduszu Modernizacyjnego na dofinansowanie do zakupu lub leasingu nowych ciężarowych pojazdów elektrycznych, w tym na wodór, chce przeznaczyć miliard złotych. Kolejne 2 miliardy złotych pójdą na „Wsparcie budowy i/lub rozbudowy ogólnodostępnych stacji ładowania dla transportu ciężkiego“. Z bezzwrotnych dotacji pokrywających całość kosztów inwestycji będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy wybudują lub rozbudują ogólnodostępne stacji ładowania prądem stałym o mocy nie mniejszej niż 350 kW.
Te programy NFOŚiGW do połowy lutego przekaże do EBI. Gdy uzyska zgodę EBI – programy ruszą.
Elektryczny transport
Jak na razie w Polsce transport elektryczny to rzadkość, ale przedsiębiorcy już testują możliwość wykorzystania w swoich flotach transportowych ciężkich pojazdów elektrycznych. Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego. W kraju mamy obecnie ok. 6 tys. samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym z tego zaledwie ok. 1 proc. to pojazdy powyżej 6 ton.
Czytaj także: Bez wodoru i gwiazdy nie będzie jazdy
O ile rozwiązania transportu wodorowego jeszcze są w fazie testów, to elektryczne ciężarówki już jeżdżą. Jak podaje Daimler Truck, dostępne dziś w Polsce jego samochody ciężarowe z napędem elektrycznym znajdują zastosowanie w transporcie lokalnym oraz w miastach. Już pod koniec tego roku zadebiutuje jednak eActros 600 do transportu dalekobieżnego.
eActros 600 otwiera zupełnie nowe perspektywy przed transportem. Nowa kabina ProCabin, mniejsze opory powietrza, nowa elektryczna oś, przewidujący tempomat ePPC, długowieczna bateria, na którą dajemy 10 lat lub do miliona kilometrów gwarancji, nowa architektura 800 V umożliwiająca ładowanie z mocą 1 MW i zasięg 500 km – to wszystko, uwzględniając obowiązkowe pauzy dla kierowców, umożliwi przewozy dalekobieżne. To prawdziwa rewolucja i kluczowa jest w niej pomoc państwa, nie tylko finansowa ale również jeśli chodzi o nowe regulacje prawne.
Igor Kaczorkiewicz, head of product &marketing Daimler Truck Polska
Na jakie dofinansowanie może liczyć przedsiębiorca?
Beneficjentami programu „Wsparcie zakupu lub leasingu pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 i N3“ będą przedsiębiorcy. Wysokość dopłaty do samochodu ma zależeć od tego, jaką działalność prowadzą, jakiej kategorii samochód kupują i od warunków dopuszczalności pomocy publicznej. Pomoc ma polegać na dopłacie do różnicy ceny między pojazdem referencyjnym a elektrycznym. Referencyjny oznacza analogiczny pod względem przeznaczenia, wyposażenia itp. pojazd tej samej kategorii, ale inny niż zeroemisyjny (w praktyce diesel), spełniający normy unijne.
Dopłata wyniesie:
NFOŚiGW wypłaci dofinansowanie do 400 tys. zł – dla pojazdów zeroemisyjnych kategorii N2 (o masie 3,5–12 ton) oraz maksymalnie do 750 tys. zł – dla pojazdów kategorii N3 (powyżej 12 ton). Kolejne ograniczenie dotyczy leasingu. Dotacja do nowego samochodu będzie wypłacana przy zakupie pojazdu lub w przypadku leasingu – przy wniesieniu opłaty wstępnej. Dofinansowanie nie może więc przekroczyć tej opłaty – zaznacza NFOŚiGW.
Bezzwrotne dotacje tylko przy dużym przebiegu
Przedsiębiorcy transportowi od dawna czekali na taki program. Można więc się spodziewać, że złożą wiele wniosków. NFOŚiGW przygotował więc dodatkowe ograniczenie, by duzi nie zgarnęli zbyt dużo funduszy. Jeden wnioskodawca, wraz przedsiębiorstwami powiązanymi, może dostać maksymalnie 15 proc. budżetu naboru. Ile dokładanie – to poznamy dopiero w ogłoszeniu o naborze.
Do wniosku przedsiębiorca musi złożyć oświadczenie, że pojazd w okresie trwałości (5 lat) wykona średnioroczny przebieg powyżej 50 tys. km.
Nabór wniosków odbywać się będzie w trybie ciągłym w latach 2024–2028 lub do wyczerpania budżetu.