- reklama -
Strona głównaWeekendDzika natura w nas

Dzika natura w nas

Zostaliśmy naucze­ni, że dzi­kość jest zła i groź­na, zarów­no dzi­kość przy­ro­dy, jak i dzi­kość w nas samych. Powinniśmy być roz­sąd­ni i kie­ro­wać się rozu­mem. Umysł jest lep­szy niż cia­ło. Niegdyś uwa­ża­no prze­cież męż­czyzn za lep­szych, czy­li bar­dziej racjo­nal­nych i skłon­nych do ducho­wo­ści niż kobie­ty, któ­re zno­wu mia­ły być bliż­sze cia­ła, emo­cji i spraw trywialnych.

Gdy zaczę­łam pisać ten tekst, dosta­łam link do wypo­wie­dzi Piotra Fronczewskiego powo­łu­ją­ce­go się na księ­dza Tischnera – i zobacz­cie sami, jak bar­dzo pasu­je do tego, o czym piszę:

Mamy sta­wa­nie się czło­wie­kiem przed­sta­wio­ne jako lep­sze niż bycie oso­bą, jaką się jest przez swą natu­rę. I mamy ludzi utka­nych z mate­rii świe­tli­stej jako lep­szych od ludzi zro­bio­nych z łaj­na, sło­my i zbu­twia­łych desek. Z wypo­wie­dzi tej aż bije pogar­da dla wszyst­kie­go, co nie odróż­nia nasze­go gatun­ku od innych (a tym czymś jest logicz­ny umysł i zdol­ność two­rze­nia kul­tu­ry) – a więc dla natu­ry. Jako począt­ku­ją­ca ogrod­nicz­ka zwró­ci­łam też uwa­gę na to, że łaj­no, sło­ma i butwie­ją­ce drew­no są bar­dzo przy­dat­ne jako budu­lec grzą­dek warzywnych.

Dziś powo­li zysku­je­my jasność, że nie prze­trwa­my bez przy­ro­dy. Tylko ona gwa­ran­tu­je kru­chą rów­no­wa­gę mię­dzy róż­ny­mi gatun­ka­mi, w tym naszym. Szacunek dla niej da nam szan­sę na wodę pit­ną, poży­wie­nie i powie­trze, któ­rym będzie­my mogli oddychać.

Gadzi mózg

Okazuje się, że i my sami dla zdro­wia psy­chicz­ne­go potrze­bu­je­my kon­tak­tu ze swo­ją natu­rą, nie tyl­ko z racjo­nal­nym rozu­mem. Czytam o tym w książ­ce Petera A. Lewine’a pt. „Obudźcie tygry­sa. Leczenie traumy”.

Pewnie więk­szość z Was sły­sza­ła już o tzw. gadzim mózgu. Gadzi mózg jest to sta­ra część nasze­go mózgu, któ­ra niczym nie róż­ni się od mózgów innych zwie­rząt i zawia­du­je instynk­tow­ny­mi wzor­ca­mi zacho­wań (instynk­tem samo­za­cho­waw­czym i repro­duk­cją). Wyewoluowały one w toku milio­nów lat ewo­lu­cji zapew­nia­jąc prze­trwa­nie. Należą do nich instynk­tow­ne reak­cje uru­cha­mia­ne w obli­czu zagro­że­nia, jak reak­cje wal­ki, uciecz­ki albo zamarcia.

Emocje dzie­li­my z inny­mi ssa­ka­mi. Rozbudowana kora nowa jest typo­wa dla nasze­go gatun­ku. Dzięki niej może­my roz­ma­wiać, pisać i czy­tać. Tworzymy opo­wie­ści, posłu­gu­je­my się wyobraź­nią, żyje­my w skom­pli­ko­wa­nych spo­łecz­no­ściach. Dzięki niej może­my do pew­ne­go stop­nia pano­wać nad swo­imi reak­cja­mi. Wartość kory nowej jest w zasa­dzie oczy­wi­sta i nie potrze­bu­je rekla­my. Za to star­sze czę­ści mózgu bywa­ją powszech­nie niedoceniane.

Dzika natura, intelekt i emocje

Zdaniem auto­ra brak wystar­cza­ją­ce­go kon­tak­tu z wła­sny­mi instynk­ta­mi jest powo­dem, dla któ­re­go przed­sta­wi­cie­le nasze­go gatun­ku tak czę­sto ule­ga­ją dłu­go­trwa­łym skut­kom trau­my. Aby dotrzeć do uzdra­wia­ją­cych sił, koniecz­ne jest uświa­da­mia­nie sobie wra­żeń pły­ną­cych z cia­ła (tzw. felt sen­se) i dostro­je­nie do nich swo­je­go zacho­wa­nia. Dzięki temu może­my doświad­czać sie­bie jako ludz­kie­go zwie­rzę­cia, któ­rym w isto­cie jesteśmy. 

U zdro­we­go czło­wie­ka instynkt, emo­cje i inte­lekt dzia­ła­ją razem w celu stwo­rze­nia naj­więk­szej licz­by wybo­rów moż­li­wych w danej sytuacji. 

Peter A. Levine

Zamiast prze­ciw­sta­wia­nia inte­lek­tu instynk­tom i emo­cjom oraz zamiast war­to­ścio­wa­nia inte­lek­tu jako cze­goś lep­sze­go, autor pro­po­nu­je doce­nie­nie wszyst­kich tych sfer i har­mo­nię mię­dzy nimi.

Przez wie­ki prze­trwa­nie było moż­li­we tyl­ko dzię­ki sta­łej uważ­no­ści i dostro­je­niu się do śro­do­wi­ska. Świadomość infor­ma­cji dostar­cza­nych przez wszyst­kie zmy­sły była koniecz­na, aby w razie potrze­by natych­miast reago­wać. Większość ludzi żyją­cych w roz­wi­nię­tych cywi­li­za­cjach tra­ci tę zdol­ność jed­no­cze­śnie tra­cąc kon­takt z wła­snym cia­łem, potrze­ba­mi i zdol­no­ścią do instynk­tow­nych reak­cji. Każemy dzie­ciom przez lata spę­dzać godzi­ny każ­de­go dnia w nie­wy­god­nej i nie­zdro­wej pozy­cji sie­dzą­cej, jed­no­cze­śnie kar­cąc je za reali­zo­wa­nie natu­ral­nej potrze­by ruchu. Potem powta­rza­my do znu­dze­nia „nie garb się”. Takich przy­kła­dów wie­lo­let­nie­go tre­nin­gu w odci­na­niu od wra­żeń pły­ną­cych ze zmy­słów moż­na by podać bar­dzo dużo.

Zamieranie i rozładowanie energii

Wspomniane wcze­śniej reak­cje wal­ki bądź uciecz­ki są reak­cja­mi wyso­ce ener­ge­tycz­ny­mi i wią­żą się z ogrom­ną mobi­li­za­cją orga­ni­zmu. Natomiast reak­cja zamar­cia pole­ga na zaha­mo­wa­niu i zwol­nie­niu pro­ce­sów życio­wych, dzię­ki cze­mu zwie­rzę spra­wia wra­że­nie mar­twe­go. Jeśli dra­pież­nik uwie­rzy w tę pozor­ną śmierć, może zre­zy­gno­wać z polo­wa­nia albo też na chwi­lę odwró­cić uwa­gę, a wte­dy zwie­rzę wycho­dzi z zamar­cia i uru­cha­mia reak­cję uciecz­ki. Zamarcie zwięk­sza szan­sę prze­trwa­nia do cza­su, aż nie­bez­pie­czeń­stwo minie, a gdy­by mia­ło nie minąć – chro­ni przed bólem w chwi­li zra­nie­nia lub śmierci.

Po przy­wró­ce­niu bez­pie­czeń­stwa zwie­rzę­ta szyb­ko wra­ca­ją do sta­nu rów­no­wa­gi dzię­ki roz­ła­do­wa­niu ener­gii zma­ga­zy­no­wa­nej w celu uru­cho­mie­nia reak­cji wal­ki lub uciecz­ki, np. poprzez drże­nie cia­ła. Rozładowanie ener­gii jest szcze­gól­nie waż­ne po wyj­ściu z zamar­cia, ponie­waż w tym sta­nie ener­gia jest blokowana.

Instynktowne reakcje

Ludzie mają z tym o wie­le więk­szy kło­pot niż dzi­kie zwie­rzę­ta. Po pierw­sze nie mają kon­tak­tu z wła­sny­mi zmy­sła­mi i mogą nie uświa­da­miać sobie potrze­by wyrzu­ce­nia ener­gii ani nie reago­wać w spo­sób, któ­re­go doma­ga się ich cia­ło. Po dru­gie nasza wyso­ce roz­wi­nię­ta kora nowa potra­fi zakłó­cać instynk­tow­ne impul­sy i reak­cje napraw­cze, gene­ro­wa­ne przez mózg gadzi. Możemy wsty­dzić się tego, że ucie­kli­śmy zamiast wal­czyć („wróć z tar­czą albo na tar­czy”). Bać się swo­ich reak­cji i siły dozna­wa­nych emo­cji. Możemy czuć się prze­ra­że­ni i zdez­o­rien­to­wa­ni reak­cją zamar­cia. Mamy zbyt wie­le pomy­słów na to, jak powin­ni­śmy się zacho­wy­wać i co powin­ni­śmy czuć, a zbyt rzad­ko wsłu­chu­je­my się w swo­je dozna­nia i potrzeby.

Na pozio­mie bio­lo­gicz­nym suk­ces nie ozna­cza zwy­cię­stwa, suk­ce­sem jest prze­trwa­nie. Nieważne, jak się to osią­ga. Chodzi o pozo­sta­nie przy życiu, dopó­ki nie­bez­pie­czeń­stwo nie minie. Konsekwencjami moż­na się zająć póź­niej. Natura nie oce­nia, któ­ra stra­te­gia jest naj­lep­sza. Jeśli kojot zosta­wia rze­ko­mo mar­twe­go opo­sa, to opos wyj­dzie ze sta­nu zamar­cia i odej­dzie, nie zasta­na­wia­jąc się, czy mógł zare­ago­wać lepiej. Zwierzęta nie postrze­ga­ją zamie­ra­nia jako ozna­ki nie­udol­no­ści czy sła­bo­ści. Powinniśmy je w tym naśladować.

Peter A. Levine

Dzięki har­mo­nii mię­dzy instynk­ta­mi, emo­cja­mi i inte­lek­tem „może­my zwięk­szyć swo­ją zdol­ność two­rze­nia związ­ków i odczu­wa­nia rado­ści, może­my się cie­szyć więk­szą wital­no­ścią. Gdy jeste­śmy zdro­wi, instynk­tow­ne reak­cje doda­ją nasze­mu życiu zmy­sło­wo­ści, dają nam poczu­cie, że jest ono bar­dziej róż­no­rod­ne i zachwycające”.

Szanujmy więc dzi­ką, dążą­cą do rów­no­wa­gi i uzdra­wia­nia natu­rę – wokół sie­bie i w sobie.

- autopromocja -
Podziel się
Ola Jagła
Ola Jagła
Pochodzę z Warszawy, od 20 lat mieszkam w Ośnie Lubuskim. Jestem psycholożką, lubię rozmawiać z ludźmi o sprawach ważnych. Lubię chodzić po lesie, wciąż uczę się, że jestem częścią przyrody, i chcę ją chronić.
Czytaj także

Kary za zaśmiecanie zabolą. EcoRaport tygodnia

Senat przyjął nowelizację prawa, która podwyższa kary za zaśmiecanie miejsc publicznych. Najniższa grzywna wyniesie 500 zł. Kara za wywożenie śmieci do lasu i ich...

Podatek od samochodu zmieni nawyki Polaków

Samochody używane są coraz droższe. Płacimy podwójnie - kupując auto, a potem zostawiając spore sumy na stacjach paliw. Czy podatek od samochodu spalinowego zachęci...
- reklama -

Szatańskie ceny

Ceny paliw idą...

Moskwa idzie na dno

Wszyscy już znamy...

Dwie wieże

Są na tym...
energetycznie

Zakaz dla kotłów na pellet w uchwale antysmogowej budzi sprzeciw

Nie tylko węgiel jest niemile widziany w uchwałach antysmogowych. Jak się okazuje, także piece na pellet mogą dostać zakaz wykorzystywania. Duży polski producent kotłów...

Dotacje do fotowoltaiki i pomp ciepła w 2021 roku

Program Mój Prąd, który wyczerpał się w ubiegłym roku, nie ma na razie kontynuacji. To nie znaczy, że nie można jeszcze znaleźć dofinansowania do...
A jeszcze lepsze jest to...
Następny artykuł