W ciągu ostatnich pięciu lat liczba dyskusji, debat i artykułów na temat gospodarki w obiegu zamkniętym wzrosła prawie trzykrotnie. Czy to tylko gadanie i puste spotkania? Czy idą za tym jakiekolwiek działania? Sprawdzili to autorzy raportu: „The circularity gap“, przygotowanego przez fundację Circle Economy oraz Deloitte.
„The circularity gap“ to już nie luka a przepaść w obiegu zamkniętym. W założeniu powinniśmy jak najdłużej używać produkty poprzez ich ponowne wykorzystanie, naprawę, odnawianie, recykling, ostatecznie – odzysk surowców. Tak wyglądać ma gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ – circular economy), którą promuje m.in. Unia Europejska. W praktyce nadal jesteśmy daleko od tego modelu.
Zużywamy za dużo pierwotnych surowców
Zdecydowana większość wydobywanych materiałów trafiających do gospodarki to materiały pierwotne, a udział materiałów wtórnych stale spada. Od czasu pierwszego raportu „The circularity gap“ w 2018 r., ten udział spadł z 9,1 proc. do 7,2 proc. w ubiegłym roku. Krótko mówiąc: gadamy trzy razy więcej a działamy 21 proc. mniej i zużywamy blisko 30 proc. więcej materiałów niż pięć lat temu.
Dziś światowa gospodarka zużywa 100 miliardów ton materiałów, a część tego zużycia co roku pochodzi z materiałów wtórnych materiały. Oczekuje się, że do 2050 r. wydobycie i wykorzystanie materiałów podwoi się w porównaniu z poziomem z 2015 r., co grozi całkowitym załamaniem systemów podtrzymywania życia na Ziemi, które już znajdują się w punkcie krytycznym.
„The circularity gap report 2023″
Na całym świecie całkowite wydobycie materiałów rośnie i jest ponad trzykrotnie większe niż w 1970 r., a jednocześnie prawie dwukrotnie większe niż w 2000 r. Wzrost ten nie wynika wyłącznie z podwojenia się światowej populacji. Podczas gdy popyt na materiały pierwotne w 1970 r. wynosił około 7,4 tony na osobę, dziś to aż 12 ton.
Trzy grupy państw
Ten wzrost zapotrzebowania na materiały na osobę nie rozłożył się równomiernie. Autorzy raportu podzieli kraje na trzy grupy – od najbardziej rozwiniętych (shift), przez rozwijające się (grow) do najbiedniejszych (build). Każda z tych grup ma inne wyzwanie przed sobą.
| Kraje rozwinięte powinny radykalnie zmniejszyć zużycie materiałów, jednocześnie utrzymując dobrobyt. | Kraje rozwijające się o średnich dochodach powinny ustabilizować swoje zużycie materiałów. | Kraje o niższych dochodach powinny zwiększyć zużycie materiałów, by zaspokoić potrzeby społeczeństw. |
Mieszkańcy krajów rozwiniętych, w tym Unii Europejskiej, prowadzą zamożny, wygodny styl życia. Dobrze radzą sobie ze wskaźnikami społecznymi, ale zużywają znacznie więcej materiałów niż powinni. Te 17 proc. światowej populacji, zużywa jedną czwartą surowców. Średni ślad materialny tych krajów na mieszkańca jest 1,6 razy większy niż w krajach rozwijających się. Kraje te generują także 43 proc. światowych emisji. | Kraje rozwijające się, np. Chiny, w dalszym ciągu poprawiają jakość życia swoich obywateli, ale w sposób znacznie bardziej wrażliwy na granice planety. W skali globalnej odpowiadają za 51 proc. śladu materialnego, a zamieszkuje je około 37 proc. światowej populacji. Ich średni ślad materiałowy na mieszkańca wynosi 17 ton rocznie. Chociaż kraje te odpowiadają za 41 proc. globalnych emisji – prawie tyle samo co kraje rozwinięte – ich udział w światowej populacji jest dwukrotnie większy. | Kraje takie jak Bangladesz, Etiopia, Nigeria, Pakistan, Filipiny i niektóre małe państwa wyspiarskie, odpowiadają za 18,5 proc. światowego śladu materiałowego, mimo że są domem dla 46 proc. populacji planety. Ich ślad materialny na mieszkańca wynosi zaledwie 5 ton rocznie – mniej niż szacowany zrównoważony poziom wynoszący 8 ton na osobę. |
| Shift | Grow | Build |
Czytaj także: Niesprzedana żywność z supermarketów trafi do biogazowni
Jak zmienić model konsumpcji
Kraje rozwinięte, w tym Polska, powinny przemodelować model konsumpcji. Przykładam jest sektor spożywczy, w którym marnuje się bardzo dużo żywności. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych jest to jedna czwarta, w Unii Europejskiej za ponad połowę zmarnowanej żywności odpowiadają gospodarstwa domowe. Konsumujemy za dużo, z dużo importujemy, jemy za dużo mięsa i za mało nieprzetworzonej żywności.
Kolejny sektor to budownictwo. Trzy czwarte ludności Unii Europejskiej żyje w miastach, ale coraz częściej te miasta rozrastają się na przedmieścia. Chcemy większych domów, a to oznacza też dojazdy. Domy można tymczasem budować mniejsze, z materiałów z recyklingu, oszczędzając przestrzeń i materiały.
Wreszcie nadmierna konsumpcja widoczna jest w przypadku wielu produktów, m.in. elektroniki. Żywotność wielu urządzeń elektronicznych jest o 2,3 roku krótsza niż zakładano. Przeciętny obywatel UE „zużywa“ 18 kilogramów produktów elektrycznych i elektronicznych rocznie. Na tak wysoki wskaźnik wpływa celowe postarzanie produktów i nieopłacalność ich do naprawy.
Kraje, które dokonują zmiany, powinny skupić się na drastycznym zmniejszeniu zużycia materiałów i maksymalizacji żywotności produktów.
„Circularity gap report“
Produkcja materialna rośnie, recykling spada
Zużycie materiałów w światowej gospodarce stale rośnie. Tylko w ciągu ostatnich sześciu lat zużyliśmy ponad pół miliarda ton materiałów – prawie tyle, co przez cały XX wiek. Statystyki te ukazują smutną prawdę: mimo że gospodarka o obiegu zamkniętym osiągnęła status „megatrendu”, wzniosłe przemówienia i cele nie przekładają się jeszcze na konkretne działania i wymierne skutki.
Wniosek: bez odważnych i pilnych działań nie uda się osiągnąć szerszych celów społecznych i środowiskowych – od redukcji emisji po zwiększenie wykorzystania materiałów wtórnych.