7.9 C
Warszawa
sobota, 8 maja, 2021
więcej
    EcoreportersEcoLifeNie przesadzaj z praniem

    Podążaj za nami

    Newsletter

    Wysyłamy wiadomości niezbyt często a jeśli już, to są one sprawdzone i ważne.

    Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez EcoReporters w celu realizacji usługi newsletter, a tym samym wysyłania mi informacji o produktach blogowych, usługach, promocjach lub nowościach zgodnie z polityką prywatności. Wiem, że zgodę tę mogę w każdej chwili cofnąć.

    Nie przesadzaj z praniem

    Tekst przeczytasz w około 4 min.
    - reklama -

    Pierzemy zbyt dużo. I jest to złe dla naszych ubrań, dla kieszeni, bo więcej wydajemy na prąd, wodę i kolejne zakupy, ale też więcej zanieczyszczeń trafia do ekosystemu.

    Rozwój fast fashion, i co za tym idzie ogromnych sieci ubraniowych, nie byłby możliwy, gdyby nie cudowny wynalazek przemysłu – poliester. Stosunkowo tani i łatwo dostępny, sprężysty i wytrzymały, gładki w dotyku jest stosowany już w około 60 procentach ubrań – od kurtek, przez polary, legginsy po bieliznę. Słowem: wszędzie.

    Ubrania z plastiku

    Z czego jest poliester robiony? Oryginalnie – z ropy, ale teraz częściej z recyklingu plastikowych butelek. Krzysztof niedawno odwiedził zakład recyklingu, gdzie wdał się w rozmowę z właścicielem. Dowiedział się, że najcenniejszym materiałem w tym zakładzie były plastikowe nakrętki w kolorze niebieskim. Są wysyłane z Polski aż do Chin.

    – Chińczycy robią z nich polary – stwierdził przedsiębiorca.

    Tak, to prawda, chodzimy w ciuchach produkowanych z plastikowych butelek. Ale czy to komuś przeszkadza?

    Niestety, pranie tych ubrań powoduje, że mikrowłókna są wypłukiwane wprost do wody. Nie pomoże żadna kratka, żadna oczyszczalnia – są tak male, że przedostaną się do rzek i oceanów. Potem już wiecie, co się dzieje dalej. Mikrowłókna połykają nieświadomie ryby, plastik odkłada się w ich organizmach, a człowiek zjadając rybkę z morza zjada też część jej zanieczyszczeń.

    Czy są na to jakieś rozwiązania? Problem jest mocno nagłaśniany przez zachodnie organizację ekologiczne – jak Greenpeace. Ludzie traktują go poważnie i zaczynają coś z tym robić.

    Pierzmy mniej

    Możemy zrobić coś także my, poprzez zmianę naszych przyzwyczajeń.

    Dzisiaj 90 procent odzieży odrzucamy znacznie wcześniej, niż jest to konieczne, a aż 70 procent tych ubrań ma wyblakły kolor, skurczyło się i zniekształciło. Można temu zapobiec dzięki lepszym zwyczajom…

    Taką informację prasową otrzymałam niedawno, a napisała ją jedna z europejskich grup produkujących pralki, obecna także ze swoją fabryką w Polsce.  Postanowili przyjrzeć się dotychczasowym trzem podstawowym oznaczeniom na ubraniach, “Pierz w niskiej temperaturze”, “Pranie na sucho”, “Pierz delikatnie” i zaproponowali wraz z domami mody etykietę “Do not Overwash” – “Nie przesadzaj z praniem”.

    Ten komunikat prasowy do mnie przemówił, ponieważ w moim domu pranie jest, i zawsze było, na porządku dziennym.

    – Idzie weekend, będzie pranie.

    – Dzień bez prania jest dniem straconym.

    – Gdzie są moje spodnie? – W praniu.

    Kto z nas nie słyszał takich rozmów w domu? Czas zmienić zwyczaje, prać mniej i prać ostrożniej.  I nie kupować bezrozumnie sterty ciuchów, a do tego ograniczyć kupowanie rzeczy w plastiku. Nie lada wyzwanie.

    - reklama -

    2 KOMENTARZE

    1. Pytanie: jak robić pranie rzadziej, i zarazem posiadać mniej ciuchów? Po przeprowadzce do londynu okazalo się, ze Pralka w pralni publicznej jest wielka i żeby ją załadować, potrzebuję ubrań z jakichś dwóch tygodni co najmniej. Fajnie, można rzadziej robić pranie – ale w konsekwencji musiałam kupić na raz kilka t-shirtów z H&M, bo ‘nie miałam co na siebie włożyć’.

    Komentowanie zostało wyłączone

    - reklama -

    nasz Instagram