Pomnik Syrenki na warszawskich bulwarach został ponownie oblany przez dwóch członków Ostatniego Pokolenia. Tym razem tylko wodą. Działacze wykorzystali 1 kwietnia – dzień psikusów, aby pokazać, że mimo oskarżenia o wandalizm klimatyczny nie zamierzają się zatrzymywać. Niszczenie dzieł sztuki i zabytków to ekstremistyczne działania, które coraz częściej wykorzystują aktywiści-fanatycy na całym świecie.
Nieważne jak mówią, ważne aby mówili. To powiedzenie idealnie pasuje do działań, jakie podejmuje Ostatnie Pokolenie, które określa się jako kampania obywatelska. Jej członkowie chcą zmusić rząd, żeby zaczął poważnie traktować zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w czasach – jak mówią – zagrożonych zapaścią klimatyczną. Kampania powstała w tym roku i zrzesza blisko sto osób. Pozyskuje fundusze m.in. ze zrzutki. Jak się dowiadujemy ze strony internetowej, walczą o transport publiczny.
Syrenka oblana farbą
Najpierw 8 marca dwie kobiety oblały pomarańczową farbą pomnik warszawskiej Syrenki. Aktywistki wygłosiły postulaty kampanii Ostatnie Pokolenie, po czym po kilkunastu minutach zatrzymała je policja. Jak się tłumaczyły?
Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może zatrzymać kryzys klimatyczny. Kryzys, który zniszczy wszystko co udało się osiągnąć innym ruchom społecznym. W obliczu którego nie ma równości i feminizmu. Oblewając dziś syrenkę bijemy na alarm. Wybrałyśmy w ten dzień właśnie syrenkę, bo potrzebujemy, aby wszystkie kobiety – matki, nauczycielki, pielęgniarki, siostry – dołączyły się do walki o życie
Julia Pruszyńska, Ostatnie Pokolenie.
Członkowie Ostatniego Pokolenia napisali list otwarty do premiera Donalda Tuska i innych ważnych instytucji państwowych. Wymieniają w nim swoje żądania dotyczące działań rządu w walce z kryzysem klimatycznym. Chcą zwiększenia inwestycji w transport publiczny oraz wprowadzenia biletu miesięcznego na transport regionalny w całym kraju za 50 złotych. Domagają się przekazania 100 proc. środków zaplanowanych na nowe autostrady na transport publiczny.
Aktywiści przerwali też koncert w Filharmonii Narodowej i blokowali ruch na Trasie Łazienkowskiej.
Czytaj także: Extinction Rebellion przepytało Rafała Trzaskowskiego
Czy wandalizm klimatyczny ma sens?
Oblanie farbą pomnika Syrenki, który jest pod opieką konserwatorską, wywołało ogromną krytykę. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ prowadzi postępowanie sprawie w kierunku uszkodzenia zabytku.
Po oblaniu warszawskiej Syrenki farbą spotkaliśmy się z tysiącami głosów krytyki. Nazywa się nas wandalami i zarzuca się nam, że swoimi działaniami zniechęcamy ludzi do walki o klimat. Jednak Ostatnie Pokolenie nie działa po to, by wszyscy nas lubili. Jesteśmy na skraju zapaści społecznej, od tego co zrobimy dzisiaj zależy los ludzkości. Petycje, marsze i negocjacje zawiodły, więc musimy posuwać się do działań, które skutecznie zaalarmują społeczeństwo. Oblanie Syrenki farbą właśnie taki efekt osiągnęło. Wiemy, że początkowy szok zmieni się w zrozumienie i poparcie, kiedy będziemy robić to dalej .
Julia Keane, rzeczniczka Ostatniego Pokolenia.
Do niedawnej akcji wandalizmu doszło w paryskim Luwrze, kiedy dwie członkinie organizacji Food Riposte oblały zupą szybę chroniącą obraz „Mona Lisa” Leonarda da Vinci. Aktywistki wykrzykiwały hasła: Co jest najważniejsze: sztuka, czy prawo do zdrowej i zrównoważonej żywności? Akcja nawiązywała do protestów europejskich rolników.
W Holandii w listopadzie 2022 roku miał miejsce atak na dzieło Johannesa Vermeera „Dziewczyna z perłą”. Jeden z mężczyzn przykleił głowę do szyby chroniącej słynny obraz, drugi oblał pierwszego mężczyznę zupą pomidorową, a następnie przykleił rękę do ściany. Trzeci mężczyzna sfilmował demonstrację. Wszyscy są członkami belgijskiej kampanii społecznej Just Stop Oil w muzeum Mauritshuis w Hadze. Aktywiści zostali skazani na karę więzienia, ale wyrok ten zniósł sąd apelacyjny.
Niszczą dzieła sztuki
Nie tylko aktywiści klimatyczni prowadzą akcje wandalizmu dzieł sztuki. Na Uniwersytecie w Cambridge zniszczono czerwona farbą w sprayu obraz przedstawiający Lorda Balfoura. Był ministrem spraw zagranicznych w 1917 r., kiedy złożono deklarację, w której zadeklarowano wsparcie Wielkiej Brytanii dla ustanowienia „w Palestynie narodowej siedziby narodu żydowskiego”. Niektórzy historycy uznali to za punkt wyjścia konfliktu arabsko-izraelskiego. Akcje przeprowadzili aktywiści Palestine Action.