- reklama -

Mali mogą więcej

Przeczytasz w 10 min.
Daniel Węgrzynek
Daniel Węgrzynek,
fot. EV Fleet

Z założycielem firmy EV Fleet Danielem Węgrzynkiem o nowych rozwiązaniach w transporcie rozmawia Magdalena Romańska

Rynek dostaw miejskich systematycznie rośnie, a pandemia dała mu dodatkowy impet. Szczególnie dotyczy to obszaru tzw. ostatniej mili. Niestety płaci za to klimat: w ciągu ostatniego roku, według raportu Międzynarodowego Forum Transportu (ITF), dostawy w miastach wygenerowały najwięcej – po lotnictwie – CO2 w przeliczeniu na tonokilometry. Aby to zmienić, potrzebny jest nowy model transportu – bezemisyjnego, współdzielonego i zdigitalizowanego. To już trend światowy, a w Polsce tę przyszłościową wizję dostaw – Transport as a Service – opracowała i oferuje firma EV Fleet. Jej założycielem jest inżynier i pasjonat nowoczesnych technologii w transporcie, Daniel Węgrzynek.

Co oznacza nowy model transportu i dlaczego postanowił Pan się nim zająć?

Od ponad 17 lat zajmuję się zawodowo projektowaniem rozwiązań transportowych opartych na pojazdach dostawczych i ciężarowych, wspieram klientów w ich wdrażaniu, obserwuję globalnie zmiany w transporcie. Wraz z rozwojem napędów elektrycznych oraz cyfrowych rozwiązań do zarządzania flotami otworzyły się nowe możliwości dla logistyki, szczególnie miejskiej. Kryzys klimatyczny w połączeniu z dynamiką rozwoju tej branży także wymusza zdecydowane działania. Ponadto tzw. ostatnia mila pochłania według różnych szacunków nawet powyżej 50% wszystkich kosztów dostawy, a zapotrzebowanie na transport rośnie w wielkim tempie. Tymczasem sprzedawcy inwestują, owszem, w pojazdy elektryczne czy aplikacje, ale wszystko nadal opiera się na starym systemie: jeden sklep (czy sieć sklepów), jedna flota. To strasznie nieefektywne, nieekologiczne i kosztowne. Żeby naprawdę obniżyć emisję, zmniejszyć hałas i odciążyć miasta, zachowując jednocześnie wysoką wydajność, potrzebujemy definitywnej zmiany koncepcji transportu. To wielkie i pasjonujące wyzwanie, i to oparte na bardzo konkretnych, już istniejących rozwiązaniach, a nie futurystycznych mrzonkach. Razem z całym moim zespołem inżynierów i ekspertów EV Fleet chcemy – i już możemy – taki nowy model transportu wprowadzić w Polsce.

Jak zatem brzmi recepta?

Mówiąc najprościej – transport współdzielony, oparty na cyfrowych rozwiązaniach do zarządzania pojazdami i zeroemisyjnej flocie. To z jednej strony rewolucja, która wymaga transformacji i zupełnie nowego podejścia do transportu, ale z drugiej – mimo zaawansowania technologicznego – coś bardzo prostego. Transport as a Service pozwala łączyć dostawy, przez co ta sama liczba samochodów rozwozi większą liczbę towaru, na optymalnie skonfigurowanych trasach. To obniża koszty, odciążając jednocześnie środowisko. W dodatku dobrze opracowany model jest w pełni skalowalny i powtarzalny dla różnych i różnej wielkości klientów. W Polsce nikt dotąd nie zaoferował rozwiązania opartego na dostawach współdzielonych, które dałoby się sensownie wdrożyć, ale na świecie to już bardzo silny trend. Na przykład miasto Nowy Jork niedawno rozpisało konkurs na opracowanie innowacyjnego, skutecznego, wydajnego i powtarzalnego systemu transportowego z wykorzystaniem dowolnych elektrycznych pojazdów użytkowych, który zmniejszy zanieczyszczenie nie tylko za pomocą zeroemisyjnego napędu, ale systemowo zmodyfikuje ruch i będzie ekonomicznie uzasadniony. Rośnie więc świadomość potrzeby zrównoważonego rozwoju obszarów miejskich, powstaje coraz więcej koncepcji z obszaru smart city – u nas zresztą pomału także. Postanowiłem więc stworzyć taką usługę w Polsce, bo dziś dostęp do technologii nie jest trudny. Tak powstała spółka EV Fleet, z własnym działem R&D, który projektuje innowacyjne rozwiązania dla transportu i logistyki. Po trzech latach pracy udało nam się stworzyć kompletny model usługi opartej na Transport as a Service (TaaS), który umożliwia zupełnie nowy system łączonych dostaw miejskich, w przyszłości także do wykorzystania w quick-commerce, czyli w dostawach ekspresowych tego samego dnia, a nawet w czasie do 20 minut. 

Kompletny, czyli jaki?

Nasza koncepcja, a właściwie gotowa już usługa transportu miejskiego opartego na Transport as a Service, jest połączeniem kilku elementów. Pierwszy z nich to cyfryzacja i automatyzacja procesów. Tym zajmuje się nasz własny dział R&D, który projektuje i wdraża nowe rozwiązania do zarządzania transportem. Mamy już np. własny system identyfikacji towarów w przestrzeni ładunkowej, który można zastosować w dowolnym pojeździe. Wykorzystujemy dane, które dostarczają dziś samochody poprzez internet rzeczy (IoT), żeby stworzyć inteligentne łańcuchy dostaw. Aby mogło to działać, potrzebny jest drugi element – własna zdywersyfikowana flota bezemisyjna. W EV Fleet tworzą ją elektryczne samochody dostawcze marek „koncernowych” oraz pojazd projektowany przez nas: platforma z napędem elektrycznym. Ponadto w naszej flocie testujemy obecnie również pojazdy typu – trójkołowiec i skuter. Najistotniejsze jest to, że wszystkie te pojazdy to tak naprawdę jeżdżące API, połączone z innowacyjnymi zabudowami i cyfrowymi systemami załadunku, które będą tworzyć własny ekosystem, łatwy do zintegrowania w działem IT każdego klienta. Kierowcy pozostanie tylko kierowanie samochodem. Trzecim filarem naszego modelu jest mózg zarządzający tym wszystkim – specjalna platforma EV Fleet Cloud, system operacyjny, który może współpracować z każdym systemem IT klienta, umożliwia instalowanie różnych aplikacji i przede wszystkim jest w stałej łączności z pojazdami. Słowem – zarządza flotą i dostawami.

No dobrze, ale w tym miejscu wielu sceptyków elektrycznego napędu zapyta, skąd będzie pochodził prąd do tych wszystkich pojazdów?

To ważny temat, infrastruktura ładowania zarówno w miastach, jak i u klientów jest wciąż niewystarczająca. Poza tym w przypadku większej floty zapotrzebowanie na prąd jest spore, a nasze pojazdy muszą mieć możliwość doładowania się w ciągu dnia. Dlatego projektujemy własne punkty ładowania, z szybkimi ładowarkami, car-portami wyposażonymi w wysoko wydajne panele fotowoltaiczne. Ponadto z każdym klientem indywidualnie opracowujemy funkcjonalny model użytkowania pojazdów elektrycznych, uwzględniając także jego własną infrastrukturę.

Wróćmy do floty – dlaczego oprócz pojazdów koncernowych budujecie własny pojazd?

Nowoczesny transport współdzielony musi się opierać na zdywersyfikowanej, maksymalnie elastycznej flocie. Każdy klient ma inne potrzeby, a my chcemy je możliwie optymalnie zaspokoić – z korzyścią dla kieszeni klienta i środowiska. Pojazdy koncernowe mają różne ograniczenia. Dlatego mamy własne Centrum Inżynieryjne na terenie Agencji Rozwoju Regionalnego w Mielcu (MARR), gdzie nasi konstruktorzy zajmują się projektowaniem i wdrażaniem wszystkich potrzebnych rozwiązań. Mamy już gotowy, jeżdżący prototyp uniwersalnej platformy elektrycznej, którą wykorzystamy m.in. do zbudowania własnego pojazdu elektrycznego. Będzie to mały, miejski dostawczak, który jeszcze w tym roku powinien trafić do próbnej produkcji pod marką EV Fleet. 

To przypomina początki motoryzacji…

Trochę tak, zresztą przyświeca nam duch przedwojennych polskich zakładów CWS, założonych przez wybitnych inżynierów, twórców jedynego polskiego samochodu. Czujemy się kontynuatorami ich twórczego i wizjonerskiego podejścia do projektowania pojazdów. Ale – chciałbym to podkreślić – dziś nie chodzi tylko o samochody, a o zmianę sposobu myślenia o ich wykorzystaniu w transporcie miejskim. To umożliwiają właśnie technologie i rozwiązania cyfrowe oraz inteligentne łańcuchy dostaw – gdzie ta sama liczba pojazdów rozwozi dużo większą ilość towarów od różnych dostawców. Tylko tak możemy realnie zmniejszyć ruch, a co za tym idzie hałas i emisję CO2 w miastach. To może brzmi jak science fiction i daleka przyszłość, ale tak naprawdę już jesteśmy gotowi, by to wdrażać. 

W jaki sposób chcecie połączyć dostawy różnych klientów? Przecież każdy z nich ma inny system działania?

Po pierwsze – to właśnie umożliwia cyfryzacja, łączność i zdywersyfikowana flota. Oferując Transport as a Service, zdejmujemy z klienta wszystkie problemy związane z dostawą – począwszy od doboru pojazdów do konkretnego zadania, zoptymalizowania tras, poprzez inteligentne zabudowy, a skończywszy na specjalnie zaprojektowanych dla nas kartonowych pudełkach wielokrotnego użytku. Nawet to ostatnie ma znaczenie, bo jak wynika z badania E­commerce w Europie 2020, przeprowadzonego przez Nepa dla Postnord, aż 32 proc. Polaków jest gotowych zapłacić więcej za przesyłkę, która zostawia mniejszy ślad węglowy. 

Po drugie – nie robimy tego sami. Jak podkreślają analitycy badający najnowsze trendy dotyczące ostatniej mili – kluczowa jest współpraca różnych podmiotów. Tylko w ten sposób osiągniemy niższą emisję. Nasz SmartVan IoT na bazie eSprintera – demonstrator technologii, wyposażony w zaprojektowane przez nas cyfrowe systemy identyfikacji towarów i dwustrefową zabudowę izotermiczną – jest tego doskonałym przykładem. Bez współpracy z partnerami nie udałoby nam się go zbudować i zaimplementować w nim wszystkich tych rozwiązań. Zresztą – śledząc na bieżąco światową literaturę branżową, jestem przekonany, że oblicze transportu miejskiego zmienią nie giganci, ale właśnie małe, decyzyjne, twórcze i zmotywowane podmioty, które umieją ze sobą współpracować i wzajemnie się inspirować i dopełniać. To zupełnie nowa wizja, a my urzeczywistniamy ją już teraz.

Redakcja EcoReportershttps://ecoreporters.pl
Miejsce, gdzie znajdziesz informacje ze świata ekologii, opinie i analizy. Wszystko o czym powinniście wiedzieć, co się dzieje w świecie #eco. Bez #fakenews. Tylko dla tych, którzy na serio podchodzą do wiedzy o środowisku, w jakim żyjemy.
Podziel się
Tagujemy
Czytaj także

EKO Biznes. Oferta TAURONA dla klientów biznesowych

Polski biznes jest coraz bardziej społecznie odpowiedzialny Z roku na rok rosną nakłady na „zielone” inwestycje, a kadra menadżerska coraz lepiej rozumie korzyści wdrażania polityki...

Żabka wycofuje lody. Unia wzięła pod lupę tlenek etylenu

Problemy z zakazanym w Unii Europejskiej tlenkiem etylenu w żywności nie przemijają. Pojawiają się nowe ostrzeżenia dotyczące produktów takich jak lody czy mięso, a...

Ruszają nowe unijne dotacje na ekologiczne inwestycje

Unijne dotacje z Funduszu Innowacyjnego po raz pierwszy popłyną do beneficjentów w 14 państwach. Na liście 32 małych projektów, którym przyznano dofinansowanie, znajdują się...
- reklama -
Najnowsze
A jeszcze lepsze jest to...
ZOSTAW KOMENTARZ
Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- reklama -