Strona głównaWywiadyMali mogą więcej

Mali mogą więcej

- reklama -
Daniel Węgrzynek
Daniel Węgrzynek,
fot. EV Fleet

Z zało­ży­cie­lem fir­my EV Fleet Danielem Węgrzynkiem o nowych roz­wią­za­niach w trans­por­cie roz­ma­wia Magdalena Romańska

Rynek dostaw miej­skich sys­te­ma­tycz­nie rośnie, a pan­de­mia dała mu dodat­ko­wy impet. Szczególnie doty­czy to obsza­ru tzw. ostat­niej mili. Niestety pła­ci za to kli­mat: w cią­gu ostat­nie­go roku, według rapor­tu Międzynarodowego Forum Transportu (ITF), dosta­wy w mia­stach wyge­ne­ro­wa­ły naj­wię­cej – po lot­nic­twie – CO2 w prze­li­cze­niu na tono­ki­lo­me­try. Aby to zmie­nić, potrzeb­ny jest nowy model trans­por­tu – bez­e­mi­syj­ne­go, współ­dzie­lo­ne­go i zdi­gi­ta­li­zo­wa­ne­go. To już trend świa­to­wy, a w Polsce tę przy­szło­ścio­wą wizję dostaw – Transport as a Service – opra­co­wa­ła i ofe­ru­je fir­ma EV Fleet. Jej zało­ży­cie­lem jest inży­nier i pasjo­nat nowo­cze­snych tech­no­lo­gii w trans­por­cie, Daniel Węgrzynek.

Co ozna­cza nowy model trans­por­tu i dla­cze­go posta­no­wił Pan się nim zająć?

Od ponad 17 lat zaj­mu­ję się zawo­do­wo pro­jek­to­wa­niem roz­wią­zań trans­por­to­wych opar­tych na pojaz­dach dostaw­czych i cię­ża­ro­wych, wspie­ram klien­tów w ich wdra­ża­niu, obser­wu­ję glo­bal­nie zmia­ny w trans­por­cie. Wraz z roz­wo­jem napę­dów elek­trycz­nych oraz cyfro­wych roz­wią­zań do zarzą­dza­nia flo­ta­mi otwo­rzy­ły się nowe moż­li­wo­ści dla logi­sty­ki, szcze­gól­nie miej­skiej. Kryzys kli­ma­tycz­ny w połą­cze­niu z dyna­mi­ką roz­wo­ju tej bran­ży tak­że wymu­sza zde­cy­do­wa­ne dzia­ła­nia. Ponadto tzw. ostat­nia mila pochła­nia według róż­nych sza­cun­ków nawet powy­żej 50% wszyst­kich kosz­tów dosta­wy, a zapo­trze­bo­wa­nie na trans­port rośnie w wiel­kim tem­pie. Tymczasem sprze­daw­cy inwe­stu­ją, owszem, w pojaz­dy elek­trycz­ne czy apli­ka­cje, ale wszyst­ko nadal opie­ra się na sta­rym sys­te­mie: jeden sklep (czy sieć skle­pów), jed­na flo­ta. To strasz­nie nie­efek­tyw­ne, nie­eko­lo­gicz­ne i kosz­tow­ne. Żeby napraw­dę obni­żyć emi­sję, zmniej­szyć hałas i odcią­żyć mia­sta, zacho­wu­jąc jed­no­cze­śnie wyso­ką wydaj­ność, potrze­bu­je­my defi­ni­tyw­nej zmia­ny kon­cep­cji trans­por­tu. To wiel­kie i pasjo­nu­ją­ce wyzwa­nie, i to opar­te na bar­dzo kon­kret­nych, już ist­nie­ją­cych roz­wią­za­niach, a nie futu­ry­stycz­nych mrzon­kach. Razem z całym moim zespo­łem inży­nie­rów i eks­per­tów EV Fleet chce­my – i już może­my – taki nowy model trans­por­tu wpro­wa­dzić w Polsce.

Jak zatem brzmi recepta?

Mówiąc naj­pro­ściej – trans­port współ­dzie­lo­ny, opar­ty na cyfro­wych roz­wią­za­niach do zarzą­dza­nia pojaz­da­mi i zero­emi­syj­nej flo­cie. To z jed­nej stro­ny rewo­lu­cja, któ­ra wyma­ga trans­for­ma­cji i zupeł­nie nowe­go podej­ścia do trans­por­tu, ale z dru­giej – mimo zaawan­so­wa­nia tech­no­lo­gicz­ne­go – coś bar­dzo pro­ste­go. Transport as a Service pozwa­la łączyć dosta­wy, przez co ta sama licz­ba samo­cho­dów roz­wo­zi więk­szą licz­bę towa­ru, na opty­mal­nie skon­fi­gu­ro­wa­nych tra­sach. To obni­ża kosz­ty, odcią­ża­jąc jed­no­cze­śnie śro­do­wi­sko. W dodat­ku dobrze opra­co­wa­ny model jest w peł­ni ska­lo­wal­ny i powta­rzal­ny dla róż­nych i róż­nej wiel­ko­ści klien­tów. W Polsce nikt dotąd nie zaofe­ro­wał roz­wią­za­nia opar­te­go na dosta­wach współ­dzie­lo­nych, któ­re dało­by się sen­sow­nie wdro­żyć, ale na świe­cie to już bar­dzo sil­ny trend. Na przy­kład mia­sto Nowy Jork nie­daw­no roz­pi­sa­ło kon­kurs na opra­co­wa­nie inno­wa­cyj­ne­go, sku­tecz­ne­go, wydaj­ne­go i powta­rzal­ne­go sys­te­mu trans­por­to­we­go z wyko­rzy­sta­niem dowol­nych elek­trycz­nych pojaz­dów użyt­ko­wych, któ­ry zmniej­szy zanie­czysz­cze­nie nie tyl­ko za pomo­cą zero­emi­syj­ne­go napę­du, ale sys­te­mo­wo zmo­dy­fi­ku­je ruch i będzie eko­no­micz­nie uza­sad­nio­ny. Rośnie więc świa­do­mość potrze­by zrów­no­wa­żo­ne­go roz­wo­ju obsza­rów miej­skich, powsta­je coraz wię­cej kon­cep­cji z obsza­ru smart city – u nas zresz­tą poma­łu tak­że. Postanowiłem więc stwo­rzyć taką usłu­gę w Polsce, bo dziś dostęp do tech­no­lo­gii nie jest trud­ny. Tak powsta­ła spół­ka EV Fleet, z wła­snym dzia­łem R&D, któ­ry pro­jek­tu­je inno­wa­cyj­ne roz­wią­za­nia dla trans­por­tu i logi­sty­ki. Po trzech latach pra­cy uda­ło nam się stwo­rzyć kom­plet­ny model usłu­gi opar­tej na Transport as a Service (TaaS), któ­ry umoż­li­wia zupeł­nie nowy sys­tem łączo­nych dostaw miej­skich, w przy­szło­ści tak­że do wyko­rzy­sta­nia w quick-​commerce, czy­li w dosta­wach eks­pre­so­wych tego same­go dnia, a nawet w cza­sie do 20 minut. 

Kompletny, czy­li jaki?

Nasza kon­cep­cja, a wła­ści­wie goto­wa już usłu­ga trans­por­tu miej­skie­go opar­te­go na Transport as a Service, jest połą­cze­niem kil­ku ele­men­tów. Pierwszy z nich to cyfry­za­cja i auto­ma­ty­za­cja pro­ce­sów. Tym zaj­mu­je się nasz wła­sny dział R&D, któ­ry pro­jek­tu­je i wdra­ża nowe roz­wią­za­nia do zarzą­dza­nia trans­por­tem. Mamy już np. wła­sny sys­tem iden­ty­fi­ka­cji towa­rów w prze­strze­ni ładun­ko­wej, któ­ry moż­na zasto­so­wać w dowol­nym pojeź­dzie. Wykorzystujemy dane, któ­re dostar­cza­ją dziś samo­cho­dy poprzez inter­net rze­czy (IoT), żeby stwo­rzyć inte­li­gent­ne łań­cu­chy dostaw. Aby mogło to dzia­łać, potrzeb­ny jest dru­gi ele­ment – wła­sna zdy­wer­sy­fi­ko­wa­na flo­ta bez­e­mi­syj­na. W EV Fleet two­rzą ją elek­trycz­ne samo­cho­dy dostaw­cze marek „kon­cer­no­wych” oraz pojazd pro­jek­to­wa­ny przez nas: plat­for­ma z napę­dem elek­trycz­nym. Ponadto w naszej flo­cie testu­je­my obec­nie rów­nież pojaz­dy typu – trój­ko­ło­wiec i sku­ter. Najistotniejsze jest to, że wszyst­kie te pojaz­dy to tak napraw­dę jeż­dżą­ce API, połą­czo­ne z inno­wa­cyj­ny­mi zabu­do­wa­mi i cyfro­wy­mi sys­te­ma­mi zała­dun­ku, któ­re będą two­rzyć wła­sny eko­sys­tem, łatwy do zin­te­gro­wa­nia w dzia­łem IT każ­de­go klien­ta. Kierowcy pozo­sta­nie tyl­ko kie­ro­wa­nie samo­cho­dem. Trzecim fila­rem nasze­go mode­lu jest mózg zarzą­dza­ją­cy tym wszyst­kim – spe­cjal­na plat­for­ma EV Fleet Cloud, sys­tem ope­ra­cyj­ny, któ­ry może współ­pra­co­wać z każ­dym sys­te­mem IT klien­ta, umoż­li­wia insta­lo­wa­nie róż­nych apli­ka­cji i przede wszyst­kim jest w sta­łej łącz­no­ści z pojaz­da­mi. Słowem – zarzą­dza flo­tą i dostawami.

No dobrze, ale w tym miej­scu wie­lu scep­ty­ków elek­trycz­ne­go napę­du zapy­ta, skąd będzie pocho­dził prąd do tych wszyst­kich pojazdów?

To waż­ny temat, infra­struk­tu­ra łado­wa­nia zarów­no w mia­stach, jak i u klien­tów jest wciąż nie­wy­star­cza­ją­ca. Poza tym w przy­pad­ku więk­szej flo­ty zapo­trze­bo­wa­nie na prąd jest spo­re, a nasze pojaz­dy muszą mieć moż­li­wość doła­do­wa­nia się w cią­gu dnia. Dlatego pro­jek­tu­je­my wła­sne punk­ty łado­wa­nia, z szyb­ki­mi łado­war­ka­mi, car-​portami wypo­sa­żo­ny­mi w wyso­ko wydaj­ne pane­le foto­wol­ta­icz­ne. Ponadto z każ­dym klien­tem indy­wi­du­al­nie opra­co­wu­je­my funk­cjo­nal­ny model użyt­ko­wa­nia pojaz­dów elek­trycz­nych, uwzględ­nia­jąc tak­że jego wła­sną infrastrukturę.

Wróćmy do flo­ty – dla­cze­go oprócz pojaz­dów kon­cer­no­wych budu­je­cie wła­sny pojazd?

Nowoczesny trans­port współ­dzie­lo­ny musi się opie­rać na zdy­wer­sy­fi­ko­wa­nej, mak­sy­mal­nie ela­stycz­nej flo­cie. Każdy klient ma inne potrze­by, a my chce­my je moż­li­wie opty­mal­nie zaspo­ko­ić – z korzy­ścią dla kie­sze­ni klien­ta i śro­do­wi­ska. Pojazdy kon­cer­no­we mają róż­ne ogra­ni­cze­nia. Dlatego mamy wła­sne Centrum Inżynieryjne na tere­nie Agencji Rozwoju Regionalnego w Mielcu (MARR), gdzie nasi kon­struk­to­rzy zaj­mu­ją się pro­jek­to­wa­niem i wdra­ża­niem wszyst­kich potrzeb­nych roz­wią­zań. Mamy już goto­wy, jeż­dżą­cy pro­to­typ uni­wer­sal­nej plat­for­my elek­trycz­nej, któ­rą wyko­rzy­sta­my m.in. do zbu­do­wa­nia wła­sne­go pojaz­du elek­trycz­ne­go. Będzie to mały, miej­ski dostaw­czak, któ­ry jesz­cze w tym roku powi­nien tra­fić do prób­nej pro­duk­cji pod mar­ką EV Fleet. 

To przy­po­mi­na począt­ki motoryzacji…

Trochę tak, zresz­tą przy­świe­ca nam duch przed­wo­jen­nych pol­skich zakła­dów CWS, zało­żo­nych przez wybit­nych inży­nie­rów, twór­ców jedy­ne­go pol­skie­go samo­cho­du. Czujemy się kon­ty­nu­ato­ra­mi ich twór­cze­go i wizjo­ner­skie­go podej­ścia do pro­jek­to­wa­nia pojaz­dów. Ale – chciał­bym to pod­kre­ślić – dziś nie cho­dzi tyl­ko o samo­cho­dy, a o zmia­nę spo­so­bu myśle­nia o ich wyko­rzy­sta­niu w trans­por­cie miej­skim. To umoż­li­wia­ją wła­śnie tech­no­lo­gie i roz­wią­za­nia cyfro­we oraz inte­li­gent­ne łań­cu­chy dostaw – gdzie ta sama licz­ba pojaz­dów roz­wo­zi dużo więk­szą ilość towa­rów od róż­nych dostaw­ców. Tylko tak może­my real­nie zmniej­szyć ruch, a co za tym idzie hałas i emi­sję CO2 w mia­stach. To może brzmi jak scien­ce fic­tion i dale­ka przy­szłość, ale tak napraw­dę już jeste­śmy goto­wi, by to wdrażać. 

W jaki spo­sób chce­cie połą­czyć dosta­wy róż­nych klien­tów? Przecież każ­dy z nich ma inny sys­tem działania?

Po pierw­sze – to wła­śnie umoż­li­wia cyfry­za­cja, łącz­ność i zdy­wer­sy­fi­ko­wa­na flo­ta. Oferując Transport as a Service, zdej­mu­je­my z klien­ta wszyst­kie pro­ble­my zwią­za­ne z dosta­wą – począw­szy od dobo­ru pojaz­dów do kon­kret­ne­go zada­nia, zop­ty­ma­li­zo­wa­nia tras, poprzez inte­li­gent­ne zabu­do­wy, a skoń­czyw­szy na spe­cjal­nie zapro­jek­to­wa­nych dla nas kar­to­no­wych pudeł­kach wie­lo­krot­ne­go użyt­ku. Nawet to ostat­nie ma zna­cze­nie, bo jak wyni­ka z bada­nia E­commerce w Europie 2020, prze­pro­wa­dzo­ne­go przez Nepa dla Postnord, aż 32 proc. Polaków jest goto­wych zapła­cić wię­cej za prze­sył­kę, któ­ra zosta­wia mniej­szy ślad węglowy. 

Po dru­gie – nie robi­my tego sami. Jak pod­kre­śla­ją ana­li­ty­cy bada­ją­cy naj­now­sze tren­dy doty­czą­ce ostat­niej mili – klu­czo­wa jest współ­pra­ca róż­nych pod­mio­tów. Tylko w ten spo­sób osią­gnie­my niż­szą emi­sję. Nasz SmartVan IoT na bazie eSprintera – demon­stra­tor tech­no­lo­gii, wypo­sa­żo­ny w zapro­jek­to­wa­ne przez nas cyfro­we sys­te­my iden­ty­fi­ka­cji towa­rów i dwu­stre­fo­wą zabu­do­wę izo­ter­micz­ną – jest tego dosko­na­łym przy­kła­dem. Bez współ­pra­cy z part­ne­ra­mi nie uda­ło­by nam się go zbu­do­wać i zaim­ple­men­to­wać w nim wszyst­kich tych roz­wią­zań. Zresztą – śle­dząc na bie­żą­co świa­to­wą lite­ra­tu­rę bran­żo­wą, jestem prze­ko­na­ny, że obli­cze trans­por­tu miej­skie­go zmie­nią nie gigan­ci, ale wła­śnie małe, decy­zyj­ne, twór­cze i zmo­ty­wo­wa­ne pod­mio­ty, któ­re umie­ją ze sobą współ­pra­co­wać i wza­jem­nie się inspi­ro­wać i dopeł­niać. To zupeł­nie nowa wizja, a my urze­czy­wist­nia­my ją już teraz.

Redakcja EcoReporters
Redakcja EcoReportershttps://ecoreporters.pl
Miejsce, gdzie znajdziesz informacje ze świata ekologii, opinie i analizy. Wszystko o czym powinniście wiedzieć, co się dzieje w świecie #eco. Bez #fakenews. Tylko dla tych, którzy na serio podchodzą do wiedzy o środowisku, w jakim żyjemy.
Podziel się
Czytaj także

Każda firma, która funkcjonuje na rynku, korzysta ze środowiska

Czy jest to firma jednoosobowa, która ma na swoim wyposażeniu samochód służbowy, czy to jest duża korporacja, która zajmuje się zarządzaniem wieloma procesami, czy...

Mity o myciu. Jak prawidłowo korzystać z wody?

Częstotliwość mycia jest przede wszystkim zależna od potrzeb oraz cech indywidualnych człowieka. Ze względów ekonomicznych, ekologicznych i pielęgnacyjnych warto skrócić czas pod prysznicem do...
A jeszcze lepsze jest to...