W Bałtyku jest coraz mniej ryb. To efekt przełowienia i zmian klimatu. Od 1 grudnia rozpocznie się nabór wniosków na trwałe zaprzestanie działalności połowowej przez rybaków. Na dofinansowanie do kasacji kutrów w 2023 roku z unijnych funduszy przeznaczono 220 mln zł. Do tego 55 mln zł na rekompensaty do utraty miejsc pracy na statkach.
Każdy rybak wie, że ryb w Bałtyku jest coraz mniej, są one coraz mniejsze, a ograniczenia połowowe rosną. Pojawiają się głosy, że unijne dofinansowanie na kasację kutrów to ostatnia szansa, by zmienić działalność. Szansą dla rybaków może być praca przy budowie i serwisie farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim. Bazy serwisowe przyszłych morskich farm wiatrowych powstają już w Ustce i Łebie.
Wysokie dofinansowanie do złomowania kutra
Z funduszy unijnych wielokrotnie już wypłacano dofinansowanie do złomowania kutrów. W 2023 r. w ramach naboru wniosków, prowadzonego od 1 do 29 grudnia, można otrzymać dotacje na:
- złomowanie statku rybackiego albo
- przekwalifikowanie statku rybackiego na działalność dochodową albo
- przekwalifikowanie statku rybackiego na działalność niedochodową.
Wysokość dofinansowania zależy od pojemności brutto statku i zaczyna się od 139 tys. zł oraz 24 tys. zł dodatku rekompensacyjnego dla statków rybackich o pojemności brutto mniejszej niż 1 GT. Za zezłomowanie statku o pojemności większej niż 50 GT armator dostanie ponad 3,24 mln zł.
Wśród kryteriów jest między innymi wiek statku. Co ważne, stawki są o 10 proc. mniejsze przy przekwalifikowaniu na działalność komercyjną.
200 tys. zł za rekompensaty dla rybaka
Wniosek o dofinansowanie kasacji kutra lub jego przekwalifikowanie może złożyć armator lub rybak. Warunkiem jest praca w ostatnich 2 latach poprzedzających złożenie wniosku, co najmniej przez 90 dni w roku na morzu na tym statku.
Rekompensata za utratę pracy wynosi 200 tys. zł dla armatora i tyle samo dla rybaka, który pracował co najmniej 10 lat, przed dniem utraty pracy. Natomiast rybak, który pracował na statku przez co najmniej 5 lat, dostanie 100 tys. zł. Za rok wykonywania pracy uznaje się pracę na morzu na statku rybackim przez co najmniej 90 dni w roku. Ciągłość lat pracy na statku nie musi być zachowana.
Czytaj także: Bałtyk mocno odczuje zmiany klimatu
Jeden wnioskodawca może złożyć wniosek o dofinansowanie dotyczący wielu statków. Armator, który uzyska rekompensatę z tytułu utraty miejsca pracy, nie może być armatorem innego statku rybackiego przez 60 miesięcy. Jeśli w tym czasie złamie tę zasadę, to proporcjonalnie otrzyma mniejszą rekompensatę.
Od momentu wejścia do Unii Europejskiej polscy rybacy otrzymywali wysokie dofinansowanie zarówno do kasacji kutrów, jak i na rozwój akwakultury. Efekty jednak nie zawsze są zgodne z oczekiwaniami.
Niedawno Europejski Trybunał Obrachunkowy, zbadał wydatki na akwakulturę, czyli na hodowlę ryb, skorupiaków, mięczaków, alg i innych organizmów wodnych, na wodach morskich, słonawych lub śródlądowych. Przez 7 lat UE dała na ten cel ponad miliard euro, a mimo to poziom produkcji pozostał niezmieniony. Co więcej, nie udało się dotąd wiarygodnie zmierzyć wpływu sektora na środowisko ani wyników uzyskanych dzięki finansowaniu unijnemu.