Z drzewa powstałeś w trociny się obrócisz

Zakład gru­py EGGER w Biskupcu o zdol­no­ści pro­duk­cyj­nej 650.000 metrów sze­ścien­nych płyt wió­ro­wych rocznie.

(…) Bo gdy­byś prze­szedł bory i pod­szy­te knie­je,
Trafisz w głę­bi na wiel­ki wał pniów, kłód, korze­ni,
Obronny trzę­sa­wi­cą, tysią­cem stru­mie­ni
I sie­cią zielsk zaro­słych, i kop­ca­mi mro­wisk,
Gniazdami os, szer­sze­niów, kłę­ba­mi wężo­wisk.
Gdybyś i te zapo­ry zmógł nad­ludz­kim męstwem,
Dalej spo­tkać się z więk­szym masz nie­bez­pie­czeń­stwem;
Dalej co krok czy­ha­ją, niby wil­cze doły,
Małe jezior­ka, tra­wą zaro­słe na poły,
Tak głę­bo­kie, że ludzie dna ich nie dośle­dzą
(Wielkie jest podo­bień­stwo, że dia­bły tam sie­dzą).
Woda tych stud­ni sklni się, pla­mi­sta rdzą krwa­wą.
A z wnę­trza cią­gle dymi zio­nąc woń plu­ga­wą,
Od któ­rej drze­wa wko­ło tra­cą liść i korę;
Łyse, skar­ło­wa­cia­łe, robacz­li­we, cho­re,
Pochyliwszy kona­ry mchem koł­tu­no­wa­te
I pnie gar­biąc brzyd­ki­mi grzy­ba­mi bro­da­te,
Siedzą woko­ło wody, jak cza­row­nic kupa
Grzejąca się nad kotłem, w któ­rym warzą trupa.

„Pan Tadeusz“ księ­ga IV, Adam Mickiewicz

#JednymOkiem to subiektywny przegląd wydarzeń byłego fotoreportera Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej, PAPu. Teraz gdy nie muszę fotografować dziur w drodze czy twarzy polityków, fotografuję co mi się podoba i piszę co chcę. Mówią, że warto. Zapraszam. Krzysztof Skłodowski

Drugim okiem