Lepsze życie cytryn

- autopromocja -

Cytryny nie pocho­dzą ani z Capri ani z Amalfi, nie są też z Sorrento, jesz­cze tam nie dotar­łem ale od lat zama­wiam je w skle­pie inter­ne­to­wym InCampagna. Prosto z Sycylii. 

Z cytryn powsta­je aro­ma­tycz­ny dżem, ale nie tyl­ko. Bartek Kieżuń (Krakowski Makaroniarz), opu­bli­ko­wał lata temu w wer­sji onli­ne mie­sięcz­ni­ka Kukbuk, krót­ki, nie­po­zor­ny, prze­pis na wło­ską cytry­nów­kę. Przepis znik­nął już kil­ka lat temu z inter­ne­to­wych archi­wów, i słusz­nie. My prze­cho­wu­je­my prze­pi­sy, pro­ście o nie na naszym EcoFacebooku, a będą Wam dane. Polecam cytryny.

#JednymOkiem to subiektywny przegląd wydarzeń byłego fotoreportera Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej, PAPu. Teraz gdy nie muszę fotografować dziur w drodze czy twarzy polityków, fotografuję co mi się podoba i piszę co chcę. Mówią, że warto. Zapraszam. Krzysztof Skłodowski

- reklama -

Drugim okiem

Następny artykuł