Gdzie po dotacje na własną energię?


Podaj dalej


Dotacje do OZE, czyli odnawialnych źródeł energii, są jeszcze do wzięcia. Systemy fotowoltaiczne, kolektory słoneczne, pompy ciepła można zainstalować we własnym domu i dostać na to dotację.  Zła wiadomość jest taka, że dotacje do OZE nie są dostępne wszędzie. Chcecie mieć własną energię? Własną mini-elektrownię słoneczną? Przeczytajcie, jak zdobyć na to pieniądze.

W Warszawie wnioski można składać do 31 marca, o ile się planuje inwestycję we własne OZE  jeszcze w tym roku.

Miasto dopłaca 40 proc. do kosztów inwestycji. W przypadku kolektorów słonecznych jest to maksymalnie 15 tys. zł. dla osób fizycznych i osób prowadzących działalność gospodarczą. Dla wspólnot mieszkaniowych kwota wynosi 40 tys. zł. Dotacja do systemów fotowoltaicznych to także maksymalnie 15 tys. zł, ale do pomp ciepła – już 40 tys. zł. Jest więc o co się starać. Program jest finansowany z budżetu miasta, a to oznacza, że wnioski składa się w Biurze Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

Jeśli inwestycja będzie robiona w roku przyszłym, wnioski będzie można składać od 1 września do końca grudnia.

Wiele regionów chce przeznaczyć fundusze unijne na inwestycje w OZE. W zorientowaniu się, gdzie są dostępne dotacje, pomaga  rządowa wyszukiwarka. Jak się okazuje, o unijne dotacje na OZE nie można bezpośrednio wystąpić jako osoba fizyczna, ale wnioski mogą składać głównie samorządy, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, organizacje pozarządowe, a czasami także przedsiębiorcy i grupy producentów rolnych.  Tak więc jeśli chcecie założyć zwykle solary w swoim domu czy kupić pompę ciepła, to o unijne fundusze należy przede wszystkim zapytać te wymienione instytucje. W dodatku programy często są połączone z koniecznością wymiany starego źródła ciepła, czyli pieca.

Pozostają jeszcze wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Każdy z nich ma własne programy, a dotacje połączone z pożyczkami rozchodzą się niemal na pniu. Tak było w tym roku na Mazowszu, gdzie nabór wniosków ogłoszono 9 stycznia i już po dwóch tygodniach cala pula przyznanych funduszy została wyczerpana.

Na uwagę zasługuje województwo warmińsko-mazurskie, gdzie uruchomiono nowy program EWA – z którego osoby fizyczne mogą wziąć pożyczki na OZE i nie tylko na to. Pożyczki mają stałe oprocentowanie 2 proc. w skali roku,  można je wziąć maksymalnie na pięć lat, przy czym są częściowo umarzalne przy terminowych spłatach. Potrzebny jest wkład własny – 10 proc.  Fundusz w Olsztynie zastrzega, że jest pionierem we wprowadzaniu tego typu finansowania.

Inne fundusze wprowadzają obecnie programy na wymianę przestarzałych źródeł ciepła i termomodernizację – słowem na walkę ze smogiem.  I tak na początku marca z takim programem skierowanym do miejscowości powyżej pięciu tysięcy mieszkańców i uzdrowisk ruszyło województwo łódzkie. Ocieplając dom albo wymieniając stary piec można kupić pompę ciepła, kolektory czy panele fotowoltaiczna i dostać na to 40 proc. dotacji.

Od kiedy jednak został zakończony program „Prosument”, nie wprowadzono powszechnego dofinansowania OZE w prywatnych domach. Ten cieszący się ogromnym zainteresowaniem program nie ma więc swojego następcy.

 

Podaj dalej
czekamy na komentarz,

zostaw nam chociaż jeden

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.